Przeważnie kupuję tusze do 20 zł.
W ten sposób trafiłam na maskarę z Wibo GROWING LASHES. Spodobała mi się sylikonowa szczoteczka i to że jest taka mała. Zaciekawiło mnie też w tym tuszu to, że ma stymulować wzrost rzęs. Koszt maskary to ok. 10 zł . Postanowiłam spróbować. I tak minęło już 2 lata jak używam tego tuszu. Oczywiście na zmianę z innymi. Nie była bym sobą gdybym dalej nie szukała tego jedynego:D
Zadaniem maskary GROWING LASHES jest pogrubienie rzęs oraz jak wcześniej wspominałam stymulowanie wzrostu rzęs. Nie do końca zgadzam się z tym, że maskara jest pogrubiająca. Dla mnie bardziej wydłuża niż pogrubia. Po dłuższym używaniu tuszu zauważyłam, że moje rzęsy są w lepszej kondycji. Nie wypadają, są troszkę dłuższe.
Maskara się nie kruszy, nie odbija na powiekach. Jedyny zarzut z mojej strony to kolor. Mógłby być bardziej czarny. Na szczęście to jedyny według mnie minus tego tuszu.
Poniżej przedstawiam jaki efekt daje ta maskara.
![]() |
| Moje rzęsy bez tuszu |
![]() |
| Jedna warstwa |
![]() |
| Dwie warstwy
Znacie jakieś dobre tusze w przystępnej cenie? Koniecznie napiszcie.
|










